czwartek, 16 lutego 2017

Ulubiony eyeliner

Mój makijaż oczu ewoluował wielokrotnie, od kreski na dolnej powiece (o zgrozo!), przez smoky eye, aż do kreski eyelinerem, z którą póki co się nie rozstaję. Uwielbiam ten typ makijażu, sposób w jaki podkreśla oko, to coś dla mnie. Maluję się tak od paru ładnych lat.

Pierwszy eyeliner dostałam jako dodatek do bazy pod makijaż firmy Eveline. I muszę przyznać, że jest super!
Przez ten czas zużyłam niezliczoną ilość opakowań, aż strach pomyśleć, ile jeszcze kupię ;D Ale nie mam potrzeby szukania innego, skoro ten był strzałem w 10.





Plusy:
Trwałość, trwałość, trwałość – CAŁY DZIEŃ bez poprawek
Wytrzymuje wszystko: od godzinnego treningu w pełnym słońcu, po leczenie kanałowe zęba. POWAŻNIE.
Mocna, czarna kreska (nakładam 2 warstwy, jedna nie ma aż tak dobrego krycia)
Cena: 11,99. Warto zaopatrzyć się w kilka sztuk na promocji -49% :)
Nie uczula, nie podrażnia
Łatwo się nim operuje, zmywa też się bez problemów zwykłym micelem
Śmiało można w nim płakać, a potem bez obaw pójść na rozmowę o pracę i wypaść na niej dobrze:)
Nie odbija się na powiece, nie opada, nie kruszy się


Minusy:
Wydaje mi się, że trochę za szybko się zużywa, a raczej gęstnieje w opakowaniu. A może to kwestia tego, że używam go codziennie i po prostu się kończy?
Po pewnym czasie pędzelek lekko się niszczy, „rozkłacza” ;P
Może nieco pękać w kącikach, ale tylko po całym aktywnym dniu, albo drzemce;)
W składzie ma niestety parabeny

Zastanawiałam się nad zakupem eyelinera żelowego, ale trochę obawiam się manewrowania pędzelkiem. I tego, jak długo będzie się trzymał.
Malując się tym eyelinerem nie muszę zaglądać co chwilę w lusterko, czy wozić go ze sobą.
W tym przypadku Eveline w 100% spełnia moje oczekiwania, dlatego nie kuszą mnie inne marki. Ale mimo wszystko jestem otwarta na nowości, kiedyś na pewno spróbuję czegoś innego. Póki co, znalazłam swój must have, jeśli chodzi o eyelinery.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz